PIENIĄDZE DAJĄ SZCZĘŚCIE LIP13

Tags

Related Posts

PIENIĄDZE DAJĄ SZCZĘŚCIE

Jeśli na waszej drodze stanie ktoś, kto powie wam, że pieniądze nie dają szczęścia – grzecznie zignorujcie tę biedną osobę, albo dajcie jej po ryju.

 

Siedzimy sobie z kolegą Andrzejem w restauracji i wspominamy dawne przygody.
Andrzej bardzo męczy się w swojej obecnej pracy i z bólem serca wraca do beztroskiej przeszłości końca lat ’90, kiedy to na przełomie stycznia i lutego był bardzo dobrze zarabiającym księdzem.
Już spieszę z wyjaśnieniem. Nie prawił kazań w kościele, nie latał z tacą wśród wiernych, ani nawet nie sprzedawał bibelotów.

Otóż Andrzej i Krzysiu (wspominałem wam kiedyś o nim) wpadli na pomysł łatwego zarobku – chodzili po kolędzie. Przebrani za księży. Nie będę zagłębiał się w szczegóły, w każdym razie w owym czasie na jednym z nowych osiedli był nowy kościółek, a w nim taki porypany ksiądz, który nie zapowiadał kiedy i gdzie będzie chodził po domach wychodząc z założenia, że „czuwajcie, bo nie wiecie kiedy Pan…itd.”.
Chłopaki byliby chorzy, gdyby nie wykorzystali tego i w ciągu jednego dnia – przebrani za księży – obeszli kilkadziesiąt rodzin. Kopert nazbierali tyle, że im się ledwo w majtki mieściły. Ludzie nawet nie pytali, dlaczego nie ma z nimi ministrantów, a wszystkie podejrzenia gasili swoim zniewalającym uśmiechem i prawdą bijącą ze szczerego spojrzenia. Aż strach pomyśleć jak wyglądały ich wizyty w mieszkaniach i co mówili tym biednym ludziom, gdy ci pytali ich o cokolwiek związanego z wiarą i Biblią…
To były piękne czasy, chłopaki zarobili wtedy sporo siana, które w dużej mierze zostało zainwestowane w pewien bardzo opłacalny letni interes, o którym opowiem wam innym razem jeśli będziecie chcieli.

Wracając do tematu – siedzieliśmy z Andrzejem i nagle z sąsiedniego stolika doszedł nas pretensjonalny głos jakiejś burej suki.
– Pieniądze szczęścia nie dają!
– No wiem, wiem – przytaknął jej siedzący naprzeciwko mężczyzna.

I ja właśnie o tym skromnym temacie dziś chciałem, bo wiem, że wśród was są idioci, którzy mają podobne zdanie.
Zazwyczaj, gdy zapyta się delikwenta, dlaczego uważa, że pieniądze nie dają szczęścia, odpowie ci:
– Bo nie kupisz za nie zdrowia, nie kupisz miłości, nie wrócisz życia osobom, które straciłeś. Będziesz miał te pieniądze i będziesz z nimi nieszczęśliwy, bo nie przydadzą ci się na to, czego byś najbardziej pragnął.

I weź tu teraz takiemu uosiowi tłumacz, że wymaga od pieniędzy tego, do czego nie zostały stworzone. Co z tego, że nie kupi się za nie zdrowia? Czy samolot będzie pływał? Czy z krowiej dupy popłynie koka-kola? Czy ja w końcu zaliczę jakąś kobietę?
Odpowiedź na te wszystkie pytania brzmi: NIE.

Nie, bo samoloty, krowie dupy i Kominki zostały stworzone do czego innego!
Tak samo jak kasa została stworzona do czego innego, mianowicie do dawania człowiekowi szczęścia. I wcale nie jest tak, że nie kupi się za nią zdrowia, bo z drobnymi wyjątkami dziś można kupić sobie zdrowie czy to w lekarstwach, czy w nowych narządach. Miłość też można kupić – przeca nie od dziś wiadomo, że kobiety garną do wypchanych portfeli.
Mając pieniądze – czujemy się szczęśliwi i tylko debil ci powie, że ma kasę i ona nie dała mu szczęścia.

Liczę, że po przeczytani tego tekstu uzmysłowicie sobie swoją głupotę i nie będziecie powtarzać takich bzdur jak ta lacha w restauracji.
O jeszcze jedno, bo mi się tak na koniec przypomniało – nie będziecie też powtarzać bezmyślnie innego powiedzenia. „O gustach się nie dyskutuje”.
A właśnie, że się dyskutuje!
I nie życzę sobie, żeby ktokolwiek próbował to podważać.