Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

UCZUCIA, KTÓRE BRZYDZĄ

środa, 28.07.2010 21:25:04 | Kategoria: Uczucia
Ilość odwiedzin: 12548
72
UCZUCIA, KTÓRE BRZYDZĄ
Jak to dobrze, że nie jestem Andrzejem Żuławskim i obym na starość nigdy nie został takim człowiekiem jak on.


Inspiracją do dzisiejszego tekstu jest wywiad Roberta Mazurka z panem A.Ż. w nowym numerze "Przekroju".
No może nie do końca nie będę taki jak on, bo jak najbardziej mam w planach mieć zawsze młode kobiety.




Miłość mego życia nigdy nie skończy 30 roku życia.
Tylko mając 70 lat będę chyba bardziej świadomy, że żadna, absolutnie żadna normala, zdrowa i bezproblemowa kobieta nie zwiąże się ze starcem. Coś takiego w przyrodzie nie występuje. To są zawsze odpady atomowe, laski po przejściach, po wielokrotnych przejściach albo chore psychicznie pacjentki.
I nie napiszę o niej książki, w której to wszystkim opowiem, ile "spuszczało się w nią hollywodzkich chujów".
A jeśli nawet to zrobię, będę miał odwagę przyznać wprost, że opisuję swoją utraconą miłość.


 



Żuławskiemu tej odwagi zabrakło.
Jego romans z Weroniką Rosati i tak godził w doznania estetyczne każdego zdrowego człowieka, jego rozstanie z nią - było oczywistą kolejnością rzeczy. Plus dla niego, że potrafi sobie kołować młode laski.
Minus za to, że nie potrafi przegrywać z honorem.

 



 

 

Jak to żałośnie wygląda. Z jednej strony nie uważa się za faceta, któremu ktoś zrobił krzywdę, z drugej - robi z siebie ofiarę. Z jednej strony twierdzi, że bohaterka Esterka nie jest Weroniką, aby za chwilę przyznawać, że sporo prawdy o nich znalazło się w powieści.

I jeszcze ten fragment (powyżej), że próbował jej mydlić, że to coś w rodzaju sprawdzianu...
To ja też tak kiedyś zrobię. Mam gdzieś nagie fotki mojej byłej. Wrzucę je na bloga i powiem
- Milcz, bura suko. TO SPRAWDZIAN. Albo go zdasz albo nie zdasz!
- A jak zdam to co?
- Milcz, powiedziałem!

 


WTF?!?!
Swoją własną egoistyczną potrzebę zniszczenia komuś życia i poszargania i tak oplutej opinii tłumaczyć "to dla twego dobra". Kocham tego gościa. Jest moim idolem.
Ale najlepsze jest na koniec.

 




Jest pewien gatunek ludzi, których nic nie obrzydza.
Żuławski zrobił z  Weroniki Rosati zwyczajną szmatę, dziwkę, puszczalską Polkę, która w USA próbowała robić karierę przez łóżko. Ile w tym prawdy - przypuszczam, że to sama prawda, bo po prostu nie byłby aż takim gnojem, aby wszystko wymyślać. Zresztą nie tylko on o niej ma podobne zdanie i pewnie coś jest na rzeczy. To i tak w sumie jej sprawa. Ja też chciałbym robić karierę przez łóżko, ale mnie nawet na to nikt nie dał jeszcze szansy. Chciałbym przeczytać kiedyś wywiad z Weroniką, w którym miałaby odwagę zająć stanowisko w sprawie tej książki.

Ale jakim trzeba być człowiekiem, aby kochać kogoś, kogo się ma za puszczalską szmatę?
Jak niskie poczucie własnej wartości trzeba mieć, aby najpierw zgnoić, upodlić uczucie, które ich łączyło, a po wszystkim mówić, że chciałoby się żyć "długo i szczęśliwie".
Jak w ogóle można pokochać taką kobietę?
Jak można nie wstydzić się tego uczucia, nie skrywać go głęboko, aby nikt nawet nie podejrzewał nas o taki akt desperacji.

Gdyby mi moja była powiedziała "słuchaj, dymało mnie paru facetów w firmie, miałam nadzieję na lepsze stanowisko, bo u nas na pralni to nudno..." to nigdy nie miałaby szansy stać się byłą, bo by jej nigdy nie było. Na pewien gatunek kobiet jestem zablokowany i czasami nie potrafię zrozumieć, że ludzie potrafią się kochać, a nie brzydzić sobą.
Weźmy zdradę w związku. Ona zdradza jego. On się dowiaduje. Wybacza. Buzi, buzi, będzie dobrze.
Ale jak tu żyć ze świadomością, że kiedy ja kochałem się ze swoją kobietą, ona miała w sobie jeszcze resztki po kochanku?

Wiecie, całe życie gustowałem w kobietach z klasą. Ze względną klasą, powiedzmy. Może dzięki temu nie mam żadnych traumatycznych przeżyć, moje związki nie były toksyczne, nie mam żadnych większych urazów i tak żyłem i żyję sobie w swoim świecie i po prostu nie potrafię czasami zrozumieć jak bardzo ludzie potrafią dać się zgnoić w imię tego, co wydaje im się być miłością.


LUDZIE DRUGIEJ KATEGORII
Ostatni tekst na starym blogu, stanowiący przejście do KOMINEK.IN
4
JAKO WRÓG PRZYJACIELA
Czasami największą pomoc niesiemy wtedy, gdy nie pomagamy.
1
72
Dodaj komentarz
 
 
28.07.2010 21:50:33
Brakuje tutaj jeszcze piosenki Tede'go. Która również jest o Weronice.
Fajnie ta Weronika ma. Książki o niej piszą. Piosenki śpiewają..
 
28.07.2010 21:54:02
zgadzam się z Tobą Kominku,w tej sprawie wyjątkowo całkowicie
 
28.07.2010 21:59:01
"i żyli długo i szczęśliwie..." -,- powalił mnie tekst .
 
Gość: mag_duh, rrcs-208-105-91-37.nyc.biz.rr.com
28.07.2010 22:07:10
nie moge sie zdecydowac, ktore jest gorsze, Weronka czy Andrzejek?!
 
28.07.2010 22:18:00

mag_duh:
nie moge sie zdecydowac, ktore jest gorsze, Weronka czy Andrzejek?!

każde jest mistrzem w swojej kategorii
 
28.07.2010 22:24:16
Jak dla mnie są obrzydliwi obydwoje.
On... bo jest stary i widzę w nim dziadka, a nie obiekt seksualny. Ona... bo z nim spała.
Jest to dla mnie niezrozumiałe co młoda dziewczyna widzi w starym (do tego niezbyt dobrze zakonserwowanym) chłopie.
Ona chyba ma jakąś część mózgu niedziałającą poprawnie - zupełnie jak Ci faceci co podniecają się kiedy kobieta żre (bo jedzeniem nazwać tego nie można) i cieszą się kiedy ma kolejne 10 kilo do swoich już 300.
Jest ładna, ma wpływowych rodziców, mogła dużo, nie może już nic... smutne i żałosne.
 
28.07.2010 22:24:56
i Żuławski i Rosati widocznie nie nadają się do kominkowego świata z klasą.
 
28.07.2010 22:37:16
Eh, artysta... Żuławski zawsze był kontrowersyjny i chyba lubi takie brudne klimaty, patrz - "Szamanka" i obraz uczucia i relacji damsko - męskich tam. Nie brałabym tego wszystkiego tak dosłownie.

Jak niskie poczucie własnej wartości trzeba mieć, aby najpierw zgnoić, upodlić uczucie, które ich łączyło, a po wszystkim mówić, że chciałoby się żyć "długo i szczęśliwie".

No to jest przykre, tak po prostu, całkowicie abstrahując od ich związku.

A gdyby nawet Rosati była taka, jak wynikałoby z tej książki, to raz, ze to jej sprawa, dwa - nie on z niej zrobił kogo zrobił, tylko ona zrobiła, a trzy - w moim odczuciu nijak się to ma do tego czy można kogoś pokochać czy nie, to przeszłość, co innego przykład zdrady czy innego świństwa zrobionego komuś z kim się jest.
ps. cztery - czy kogoś to jeszcze dziś szokuje?;)
 
28.07.2010 22:39:04
Damn, tak mi błogo dziś, a tu taki obrzydliwy typ.

Facet jest po prostu tępy. Zdawał sobie sprawę, że jest dla niej przystankiem do kariery, tak jak pół Hollywood, o czym nie omieszkał donieść w swoim dziele, a zachowuje się jak ofiara agenta Tomka. Tak, zachowuje się jak oszukana, porzucona kobieta.
 
28.07.2010 22:40:48
capri,
okropne, ale nie szokuje mnie to. Cały ten ich związek równo i zwisa, co to mnie obchodzi, dorośli ludzie, niech się bzykają. Obleśne jest zawsze wywlekanie brudnej bielizny.
 
28.07.2010 22:43:54

Chciałbym przeczytać kiedyś wywiad z Weroniką, w którym miałaby odwagę zająć stanowisko w sprawie tej książki.


jakby powiedziała, że to wszystko prawda, co do słowa, nikt już nie zawracałby jej tym tematem głowy ;)
 
28.07.2010 22:46:46
Kurcze, przypomniał mi się tekst z bloxa o głupim profesorze.
 
28.07.2010 23:24:47
niektórzy mężczyźni odnajdują się w upadlaniu kobiety. niektórym wystarczy nazwać ją w łóżku suką, inni potrzebują zbrukać ją faktycznie. żóławski uważa, że wolno mu wszystko, że powinien przekroczyć granicę i dosięgnąć tego co jest za nią. nie wystarczy ją poniżyć, ona powinna jeszcze to znieść i przy nim pozostać, by mógł posunąć się jeszcze dalej perwersyjnie czerpiąc przyjemność z tego jak nisko ona upada. w swoim mniemaniu chciałby jeszcze by czerpała z tego przyjemność, by grała z nim w tę grę, brnąc coraz dalej i dziękując mu, że pozwala jej odkryć wynaturzoną wolność w zezwierzęceniu. pierwotne instynkty są dla niego pożywką, w której odnajduje satysfakcję.
wielkie szczęście dla niej, że jednak się odbiła zanim ją ubezwłasnowolnił.
 
28.07.2010 23:30:13
Ja bym nie miała nic przeciwko temu, żeby taki Pilch mnie wulgarnie opisał. Przeciwnie, byłabym dumna, że zaistniałam w literaturze pięknej.
Problem istniałby dla mnie jednak, gdyby opisać chciał mnie grafoman.
Nie czytałam Nocnika, więc nie wiem czy Żuławskiemu bliżej do pisarza, czy grafomana. Podejrzewam jednak, że Weronika nie tak głupia, za jaką ją biorą, nie dostrzegła talentu swego mistrza. Bo może nie było czego dostrzec.
 
29.07.2010 00:17:50

trawnik:
wielkie szczęście dla niej, że jednak się odbiła zanim ją ubezwłasnowolnił

a kiedy ona się odbiła? bo jakoś mi umknęło...
 
Gość: kaziuk, awp94.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.07.2010 00:40:23
http://rozrywka.dziennik.pl/artykuly/297411,isabel-na-kazimierzu-taszczy-zone-jak-osiolek.html
http://www.fakt.pl/lapiccy-Romantyczny-wypad-do-Mediolanu,artykuly,49892,1.html
mimo iż brak tu wywleczonych majtek i tak czuję niesmak i zastanawiam się dlaczego, skoro oni są szczęśliwi. no zaścianek.
 
29.07.2010 00:55:26
Tak właśnie załatwiają sprawy ludzie bez klasy. Wielcy reżyserzy czy też nie, starzy lub młodzi, mężczyzna czy kobieta.

canta-loop:

jakby powiedziała, że to wszystko prawda, co do słowa, nikt już nie zawracałby jej tym tematem głowy ;)

Ale ona powiedziała, że to prawda- idąc z tym do sądu, bo ona musi przed sądem udowodnić, że to o niej, czyli jakby się przyznała, że to wszystko prawda. Bo taka głupia jest i też nie ma godności, jak i on. Bo jak się obraziła, to znaczy, że miała powód, że o sobie myśli źle i czuje się na taką, na jaką opisał ją Żuławski. Takie sprawy się przemilcza, bez komentarza się mówi albo nie widzę zbieżności między tą fikcyjna bohaterką a mną.
 
Gość: mesje-55, asr10.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.07.2010 01:06:48

Miłość mego życia nigdy nie skończy 30 roku życia.
Pewnie skończy, ale nie przy Tobie... Rzuci starucha ;)

Żuławski nie jest w końcu jakąś wybitnie skuteczna trampoliną do kariery. Nienajlepiej mi się kojarzy.
Nie bierzecie tego pod uwagę, że oni mogli się naprawdę kochać? Dziwne, ale możliwe.
Trochę wyobraźni.
A książka? Cóż. Źle czy dobrze - ważne żeby mówili...
 
29.07.2010 01:13:45

Na pewien gatunek kobiet jestem zablokowany i czasami nie potrafię zrozumieć, że ludzie potrafią się kochać, a nie brzydzić sobą.

To jest kurwa piékne.
Cierpié na to samo. Latwiej by bylo nie byc zablokowanym.
 
29.07.2010 08:47:32
Jemu nie zależało bardziej na niej, niż na książce. Później gada coś innego. Brak w tym wszystkim wspólnego mianownika. Jakiś bełkot starego dziada.
Jak się kogoś kocha, to go się broni przed pomówieniami i walczy o jego dobre imię. A ten wywiad, to nudy i smęty. Chciał ją uratować, ale ona odeszła w ten zgniły świat do jakiego przygotowali ją rodzice. Nie został bohaterem. Taka patologia nie mieści mi się w głowie.
 
Gość: Winacz_2, 94-40-123-142.psary.eu
29.07.2010 09:00:45
Kominek... Myslisz tak samo jak ja, tak jakbym sam to mówił... "Ale jak tu żyć ze świadomością, że kiedy ja kochałem się ze swoją kobietą, ona miała w sobie jeszcze resztki po kochanku?" Za te słowa powinieneś dostać Nobla w dziedzinie stosunków międzyludzkich.
 
29.07.2010 09:46:22
Nie rozumiem jak można kogoś kochać i jednocześnie publicznie go szmacić, dla mnie to nielogiczne. Tłumaczenie tego sztuką i bycia ponad czymś tam zawsze mnie bawi. Żal mi ich, jego bo pokazał jak bardzo brakuje mu klasy, facet który poniża kobietę, którą kocha poniża samego siebie. Jej , bo pewnie jak była z nim wierzyła w to 'bycie ponad'.
 
29.07.2010 11:46:40
Rozumiem jeszcze mężczyzn, którzy mają, czy chcą kobiety z lumpeksu( używana, po przejściach, ale jeszcze się nie rozpruła), ale nigdy nie zrozumiem tych, którzy chcą tą z wypożyczalni. Każdy kto się tam przejdzie może ją mieć...brr.
 
29.07.2010 12:00:20
Swoją drogą to niezły koleś. Widzi jaką sobie bierze kobietę. Korzysta puki może, a potem sprzedaje ją i wszystko co o niej wie. Bajeczkę z miłością i ślubem wymyślił, żeby pokazać, że on tu jest ofiarą, bo on ją tak kocha, a ona nie przeszła tak łatwej próby, nie chciała się zdystansować. On jest biedaczkiem, bo myślał, że jest inna, że machnie na to ręką, bo on ją kocha. Pomijam śmieszność tego testu, który był tylko wymówką. Ludzie nigdy nie przestaną mnie dziwić.
 
Gość: rarolinka, chello089074133160.chello.pl
29.07.2010 12:34:42
nie masz zadnych traumatycznych przezyc bo nie masz zadnych zwiazkow
mityczny twor twoja byla nie istnieje
stworzyles fikcyjna postac na bazie swoich radnkowych doswiadczen i glebokich przemyslen w samotny wieczor
 
29.07.2010 13:31:30
 
29.07.2010 15:18:26
Ta Rusałka (czy jak jej tam) tylko nagłośniła książkę poprzez swoje "ej, tak być nie może! idemy do sądu!"
 
Gość: ania-000000, user-188-33-58-49.play-internet.pl
29.07.2010 15:22:38
Nie rozumiecie Żułąwskiego,bo bardzo skomplikowane uczucie ,chcecie nazywać bardzo prostym pojęciem i sprowadzić do płytkiego,codziennego ,,kocham cię,, przy herbacie.
Żuławski miał bardzo ,bardzo trudne życie.Nie może zrozumiec ,,Nocnika,,ktoś ,kto go nie czytał.Ktoś ,kto nie zna jego życiorysu.Komentujecie-znacie sprawę z jednego linka w necie.To nie miejsce na opinię na temat tej książki.
Najważniejsze-gorycz miłości ostatniej,takiej która miała być zadośćuczynieniem za całe życie....trudne,brudne.Gorycz porażki i przyznanie się do tego.Gorycz stająca w gardle,boleśnie kalecząca psychikę.Jestem brudny-przegrałem.Ale wygarnę światu zanim umrę-nic już nie zostało do stracenia...
Cytat-„Jak mało mi się chce, prócz tego, by z zaczynu tej książeczki – wywiadu dla »Krytyki Politycznej« – urosło coś na kształt rewolty przeciw dulszczyźnie i zakłamaniu, i beztalenciu, i całemu temu zasranemu kwaśnemu, gównianemu zatorowi Establishmentu, duszącego sobą energię, wolność (właśnie) i świeżość tego, co można i w kinie, i w literaturze, a więc i w polityce, i w myśleniu bezinteresownym…
Cytat-,,Ba, mam ciche poczucie, że Establishment, czyli Ancien Régime, zwycięży, pokona, zdusi, bo dotąd zduszał zawsze, w każdym ustroju, układając się w każdej układance (samego siebie z samym sobą)… Ci oszuści. Ci sklerotycy. Pogarda i lekceważenie, którym nie powinno się dawać głosu na powierzchni, pro publico bono, mogę przynajmniej wypróżnić w ten Nocnik. Po to też został zamyślony”.
NURZANIE SIĘ W GÓWNIE -Styl życia dzisiejszych czasów.Weronika jako ich reprezentantka.A skąd wiecie,czy Weronika nie chciała tej książki.Czy nie marzyła o drugiej ,,Szamance,,..W Holywood nieważne- czy się mówi o kimś źle,czy dobrze-ważne ,że się mówi.
,,-
Gdyby ulepił pan Esterkę z mojej córki, to jednak nakładłbym panu po buzi.
– A ja poszedłbym zlać pasem córkę, a nie ofiarę córki...Ja sprałabym oboje-starca,że zniżył się do poziomu rozpieszczonej gówniary,za naiwność,za próbę złapania szczęścia za połeć płaszcza...Ją-za to,że Go nie doceniła i próbowała wykorzystać.Czas ...zapomną wszyscy-za jakiś czas będziecie pamiętać tylko to,że była miłością Żuławskiego,a on ją obsmarował z nienawiści,że go rzuciła...Wredny bogaty staruch..:-))Polska to nie Ameryka...
 
29.07.2010 16:51:11
Prawdę mówiąc też miewam dużo starszych partnerów i nie widzę w tym nic obrzydliwego. Każdy kiedyś będzie miał 50, 60 i więcej lat, a chyba nikt by nie chciał, żeby myślano wtedy o nim z obrzydzeniem. Znam 50-latków, którzy są bardziej seksowni, zadbani i co najważniejsze lepiej traktują kobiety niż 95% moich rówieśników, nie wspominając o poziomie elokwencji i kultury.
Z kolei na temat sypiania z kimś dla pieniędzy czy kariery się nie wypowiem, bo to zupełnie inna kwestia.
 
29.07.2010 17:17:28

ania-000000:
Żuławski miał bardzo ,bardzo trudne życie.

Fakt, że ktoś nie uporał się emocjonalnie ze sobą nie jest żadnym usprawiedliwieniem.Ale.
Uważam, że w tej historii oboje są zwichnięci pod tym względem.On nie mam już nic do stracenia, bo zmierza ku końcowi, jej może ten kop w dupę pomoże spojrzeć w lustro.
Wybrał publikację, bo ta książka w jego odczuciu miała większe szanse na sukces niż ich związek.Przynajmniej sam siebie nie oszukuje.
Może przeczytam tę książkę i jestem prawie pewna , że główna bohaterka będzie zlepkiem wszystkich kobiet jego życia i tylko one same będą w stanie utożsamiać się z potokiem słów tej opowiastki.

I na ocieplenie proszę
http://www.youtube.com/watch?v=sZWulX8nA58



 
29.07.2010 18:19:38
Andrzej Zulawski byl, jest i bedzie do konca swoich dni kontrowersyjny i obrazoburczy. Mozna nie cenic tego co stworzyl ale nie sposob zaprzeczyc faktowi, ze jest artysta. A artystom wybacza sie wiecej. Mysle, ze sprawa publikacji „Nocnika“ nigdy nie byla przedmiotem debaty: wydawac czy nie. Nie od dzisiaj bowiem wiadomo, ze szukal natchnienia w swoim zyciu intymnym i czerpal z niego pelnymi garsciami. Swego czasu czytalam z upodobaniem felietony – wspominki Zulawskiego w miesieczniku „Twoj Styl“ i zauwazylam pewna prawidlowosc. O swoich bylych zonach zawsze wyrazal sie cieplo, nawet jesli opisywal je czasem w sposob uszczypliwy. Czyzby bycie zona i matka jego dziecka automatycznie nobilitowalo partnerki i narzucalo granice dopuszczalnosci zastosowania przezyc z nimi zwiazanych jako pierwowzorow literackich? A przeciez Sophie Marceau porzucila go w sposob spektakularny i chyba dlugo nie mogl sie po tym pozbierac. W kazdym razie trudno jest oddzielic prawde od fikcji i brac doslownie tego co powiedzial w wzmiankowanym wywiadzie. Byc moze byly wielkie uczucia, byc moze tylko manipulacja.
 
Gość: ania-000000, 94.254.209.8
29.07.2010 19:08:24
Najśmieszniejsze jest to,że Weronika niedawno przeszła podobny związek.
Kto pamięta jej narzeczonego Maxa Kolonko?A kto wie, na czyich plecach chciał dojechać do Holywood?Mówiło się że podstarzały dziennikarz o przebrzmiałej sławie próbował ratować swoją karierę, wykorzystując do tego miłość młodej, świetnie zapowiadającej się aktorki..,,.Należy jednak podejrzewać, że Weronika zauważyła wreszcie, że Kolonko robi karierę jej kosztem, lansując się z nią na salonach. W końcu nic tak dobrze nie robi facetowi w średnim wieku, jak czerwony sportowy wóz i młodsza od niego o połowę dziewczyna...,
,,Rodzice Weroniki mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Chociaż nigdy tego publicznie nie wyrażali, związek 22-letniej córki z 43-letnim mężczyzną nie mógł być dla nich najwspanialszym prezentem od losu.....,,Uwikłała się w romans z Żuławskim.Ale nie dotarło do niej,że nie ma klasy i inteligencji Marceau-a Żuławski to typowy facet,który nie wybacza.Ostrzegał,ze ona musi postawić wszystko na jedną kartę.Mogła wygrać.
Szkoda mi jej-tak po ludzku,po prostu.Ma czerwony zasmarkany nos i płacze w poduchę..
Zmarnowała wszystko...
Powinna stanąć w rozkroku,rozłożyć nogi i powiedzieć ,,O,,- a jej tatuś kupić jej pokrowiec.
 
29.07.2010 20:53:42

nijakaja:
Widzi jaką sobie bierze kobietę.

a ona wiedziała jakiego bierze faceta.

Nie wiem czym różni się ta historia od tysięcy innych.Czy jak były facet wrzuci Twoje nagie fotki w eter, albo kochanka żonatego, po tym jak nie zostawi żony dla niej, tak jak obiecywał latami, stworzy mu piekło - mniej rani ? Każdy cios boli tak samo bez względu na rodzaj broni.
Każdy sobie rzepkę skrobie :-)
 
29.07.2010 22:44:50
Mnie tam nie interesuje życie gwiazd. Ale jakoś z takim kolesiem, który był ze mną i twierdzi, że mnie kocha, a w oczach całego świata (zgodnie czy niezgodnie z prawdą) robi ze mnie kurwę, nawet patrzeć bym nie chciała..

Ja nie wiem, może i ja młoda jestem, niedoświadczona, naiwna i głupia, ale teraz mam swojego Pechowca i żadni inni faceci dla mnie nie istnieją, mogą mnie podrywać, ale mnie nie interesują. Jakbym kiedyś zdradziła mojego partnera, to nie wiem sama jak mogłabym sobie spojrzeć w oczy przeglądając się w lustrze, a co dopiero jemu? Zdrada i jednorazowe numerki to wbrew mej naturze. Prostytucja też.
 
Gość: Kozmur, axg109.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.07.2010 23:12:49

ania-000000:
Powinna stanąć w rozkroku,rozłożyć nogi i powiedzieć ,,O,,- a jej tatuś kupić jej pokrowiec.

Pokrowiec? Pewnie na choinkę...

 
29.07.2010 23:13:16
Znaczy się, że nawet by mi się patrzeć na takiego kolesia nie chciało..
 
Gość: prosto_z_piaskownicy, sm3.sml.pl
30.07.2010 00:23:16
Cóż, sam powiedziałeś kiedyś, że miłość nie da się nazwać... Może akurat nie mają klasy,ale przez to przestali być zwyklymi ludźmi? Jakoś nie chce mi się wierzyć,że notka prezentuje pogląd, chyba jest sprzedajacym się hasłem, choć fajno jest na chwilę zastanowic. I w sumie durna nie wiem, jak osądzać kogoś, kto tworzy dla ludzi...przeciętnych i łakomych na wrażenia. Może najpierw ksiązka,późniiej komentarz,bo jakoś nie wierzę wywidom. "Szamanki" nie dooglądałam do końca, bo zbyt porąbana i co chwila bałam się,że dzieci wejdą, trącało porno.
A co do uczuć, jeno nie ma co osądzać, bo i nas osądzą latwo. Kochanie, to sprawa indiwidualna, nie uogólniajmy wartości,skoro nie nas dotyczy. Domysły tylko szkodzą, a nie wiemy w tym przypadku nic na 100%. Seks i uczucia pomiedzy nimi majaa zapewne tyle szczegółów,których nie znamy, że to wszystko jest bardziej fikcją, niż prawdą,więc co tu oceniać.
Ale jednak uogólniając ...Cóż,to jasne, że kochając osobę osobę,która nas zdradziła, upadamy...ale czy nie jest to motywujace,czy stajac sie lepszymi nie wznosimy się ponad nad samych.Nawet w psychoterapii jest tak, że aby odbić się, musisz sięgnąć dna i mieć świadomość, że chcesz sie odbić. Niech ze sięgają dna i odbijają się,nie mi osądzać, Osądzam tylko świadome krzywdzenie.
 
30.07.2010 09:45:04
Kominek, jeden z lepszych tekstów ostatnio na .in. Nie słyszałem o tej "aferce" dopwiedziałem się o niej z notki. Wiesz, WR jest amerykanka pelna gemba i widać nauczyla się robić kariere po amerykańsku jak również wywoływać odpowiednie skandale. Byleby o niej mowiono nie wazne jak. To przykre ale prawdziwie, ostatecznie prawda jest pewnie taka że skandalik został nakrecony przez WR oraz AŻ aby podkrecić popularność obojgu. Koniec historii nie ma się czym podniecać. To że są obrzydliwi to swoją drogą... popisza o nich pomowia i zapomna.
 
30.07.2010 09:47:53

emka___:
Jak dla mnie są obrzydliwi obydwoje.
On... bo jest stary i widzę w nim dziadka, a nie obiekt seksualny. Ona... bo z nim spała.
Jest to dla mnie niezrozumiałe co młoda dziewczyna widzi w starym (do tego niezbyt dobrze zakonserwowanym) chłopie.
Ona chyba ma jakąś część mózgu niedziałającą poprawnie - zupełnie jak Ci faceci co podniecają się kiedy kobieta żre (bo jedzeniem nazwać tego nie można) i cieszą się kiedy ma kolejne 10 kilo do swoich już 300.
Jest ładna, ma wpływowych rodziców, mogła dużo, nie może już nic... smutne i żałosne.

dlaczego zakładacie wszystko co wam podaja na tacy jako pewnik ? Bylas u niej w lozku ? widziałaś co robia ? a moze spotkali sie na kawie i obgadali swoj maly pomysl na skandalik ? Nie badzmy nawni. Plebs.
 
30.07.2010 10:09:48

nigdy nie miałaby szansy stać się byłą, bo by jej nigdy nie było. Na pewien gatunek kobiet jestem zablokowany i czasami nie potrafię zrozumieć, że ludzie potrafią się kochać, a nie brzydzić sobą

kwintesencja kominkowości, oczywiście jedna z wielu kwintesencji
 
Gość: elte18, 77.252.171.194
30.07.2010 15:31:04
kurna człowieku myślisz że jesteś nie wiadomo kim ? Pierwszy raz widzę tą stronę internetową, moim zdaniem jesteś przedstawicielem polskiego pospólstwa XXI wieku , czegoś co spędza noce i dnie w popeerelowskich blokach z wielkiej płyty, kochając się w ikonach popkultury, dla których znajomość autora Mistrza i Małgorzaty stanowi już nie lada problem.
Znając życie Kościół jest ci obcy tak samo jak pewne zasady moralne których tutaj nie dostrzegam. Widze za to wpisy jakichś hot 13-tek słuchających pewnie niejakiej Pani Gagi, fryzjerek i murarzy niespełnionych w życiu identyfikujących się z plugastwem popkultury, rozemocjonowanych czyimś życiem, a raczej osób której nawet nie znają.
Fakt że artykuły które sam prezentujesz stoją na pewnym poziomie, ale pewne odniesienia do stosunków fizycznych już poza ten poziom wykraczają. Tylko bezecnik pieprzy kobiety z którymi nie pozostaje w związku.
Jak sobie chcesz to usuń ten wpis, bo pewnie zaraz reputacja ci padnie wśród wielbicieli Rabczewskiej i jej życia.
+AMDG+ pozdrowienia -elte spod Grudziądza
 
Gość: ania-0000000, user-109-243-155-237.play-internet.pl
30.07.2010 18:23:47
lubię Cię za to,że jesteś taki mądry jak wygadany.:-)Pytanie nie brzmi,czy Żuławski postąpił ę...
Ja mimo swojego altruizmu zrozumiem dlaczego to zrobił, stawiając się w sytuacji rozmowy kończącej ten związek.
Jeśli kobieta ma klasę -wykształcony mężczyzna na poziomie po rozstaniu postąpi z nią jak z damą.Jeśli jej tej klasy brak....raczej jest
odwrotnie..-postąpi z nią jak z ....Wyjątkowo nie neguję założeń tego artykułu-brak zapytań o treść książki -chyba bardziej oburzającą nż cały ten skandal.Skupiacie się na teoriach spiskowych...próbach knowania-poziom Esterki i Weroniki ,ale czy Żuławskiego i Polańskiego?dziewczynę.Czy artysta tego formatu,obrazoburczy,skandalista,przy którym Kominek to naiwne dziecko podglądające z okna na balkonie sąsiadkę z naprzeciwka musiał czyimś kosztem robić skandal tego typu.Gdyby razem próbowali taki skandal wywołać-ona nie zachowywałaby się w ten sposób.Ile wiecie o skandach?Wielu aktorkom pomagały w karierze,wiele kobiet wykorzystało je i niewiele sobie robiły z gadania ludzi.Broniły swojego prawa do błędów i po jakimś czasie wszyscy sie z tym godzili..Weronika nie jest dziewczynką z prowincji.Mogła uchodzić za jego muzę,wenę-choćby skandalistkę w związku z artystą tworząc bohemę.lub przynajmniej udawać,że się za nią ma. Jej charakter natchnął go do napisania o brudzie świata,do wygarnięcia wszystkim zakłamania ,udawania,interesowności itd.,ale już nie miał skrupułów.Wiedział,że albo za pomoc w karierze zatrzyma ja przy sobie,albo ona zostanie ze strachu przy nim.Tylko ,czy było warto?Czy nie jest to żałosne?Zwłaszcza w świetle treści ,,Nocnika,,.Gdzie ta duma,gdzie czystość-został z ręka w tym swoim nocniku.A Weronika..nie wiem,czy była taka głupia,że nie rozumiała co się stanie,czy taka odważna-że ryzykowała tyle,ale już bez niego.Mam nadzieje,że to drugie....To prawdziwa kontrowersja-prawdziwe życie i prawdziwe wybory-brudne,robiace krzywdę .Niszczenie za karę ,czy kara za niszczenie?

Żuławski-jest i będzie wielki.Wiedział,że skandal to darmowa zemsta przez głupie dwa zdania w jednym wywiadzie.A wystarczyło powiedzieć:To nie ona-ona jest inna.Nie powiedział-nie wybaczył.Żałosne.
Nie ma tu dyskusji jakiej szukałam,choć przyznam: mnie miło zaskoczyłaś.
 
Gość: mesje-55, ase154.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.07.2010 20:19:04
Jeżeli było tam prawdziwe uczucie - to ono mnie nie brzydzi, bo "W milości - podobnie jak na wojnie - nie obowiązują żadne zasady...". Jeżeli jest to zemsta rozgoryczonego partnera - to brzydzi mnie, owszem - bo to niegodne mężczyzny. Natomiast jeżeli jest to omówiony "przy kawie" biznesplan, obliczony na podźwignięcie dwóch karier - jednej zgasłej a drugiej wątpliwej - to jest to zwykłe kurewstwo. Czy brzydzi? Mnie nie. Obojętność to właściwe słowo.

"Wielki,obrazoburczy,artysta" kilkakrotnie tu czytałem...

Kiedy przed rokiem niknący już Jackson umarł i wszyscy rozpływali się w przymiotnikach budujacych mu pomnik, ja ośmieliłem się na TV zakwestionować tą wielkość. Powiedziałem, że za rok nikt już o nim nie wspomni. Kilka bullterierów natychmiast obgryzło mi kostki a jeden próbował skoczyć nawet do gardła...
Po roku wspomniał o Jacksonie tylko Kominek, w jednym zdaniu. Bez odzewu.

Nie przesadzajmy z tą "wielkością". Z "małością" też. Po jakimś czasie wszystko robi się pastelowe.



 
30.07.2010 20:20:03

ania-0000000:
Jeśli jej tej klasy brak....raczej jest odwrotnie..


ania-0000000:
Wyjątkowo nie neguję założeń tego artykułu chyba bardziej oburzającą nż cały ten skandal.


ania-0000000:
Mogła uchodzić za jego muzę,wenę-choćby skandalistkę w związku z artystą tworząc bohemę.lub przynajmniej udawać,że się za nią ma.

nią? bohemę ???

ania-0000000:
Jej charakter natchnął go do napisania o brudzie świata,do wygarnięcia wszystkim zakłamania ,udawania,interesowności itd.,ale już nie miał skrupułów

wtf?

aniu,
tego nie da się czytać. gdzie ty pobierałaś lekcje języka polskiego, która szkoła przepuściła cię przez maturę? twój styl to zbrodnia na języku polskim. po pierwszych wpisach myślałem, że to efekt wzburzenia i pisania w afekcie, ale teraz ... twoja polonistka, jakby to przeczytała, wpadłaby w depresję.
mam nadzieję, że polska edukacja ma się jednak lepiej, niż wskazują na to twoje grafomańskie popisy.
 
Gość: mesje-55, ase154.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.07.2010 21:23:48

ania-0000000:
...Ile wiecie o skandach?...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Skand
Tak gdzieś tyle. ;)
Aniu.
Na dole pod okienkiem komentarza jest "podgląd". Korzystaj proszę. Miło się Ciebie czyta, ale Twoja stylistyka zmusza mnie do przyjmowana coraz wiekszych dawek alkoholu. No wątroba mi padnie, no!
 
30.07.2010 22:13:49
A dzisiaj dla odmiany usłyszałam o tym jak mąż opłacił zgwałcenie swojej żony, bo się z nim rozwieść chciała i chciał ją jakoś nastraszyć aby zrezygnowała z decyzji o rozwodzie. I do tego całe zajście gwałtu, bicia jego żony, dokładnie słyszał przez telefon, bo był w ciągłym kontakcie z oprawcami własnej żony. Wyobrażacie sobie coś takiego? Jakiś facet, który kiedyś twierdził, że kocha, przyrzekał miłość, wierność, blabla bla i rzekomo w imię tej miłości zleca gwałt na własnej żonie, bo chce ją nastraszyć? Tak ją chce przekonać do trwania w tym małżeństwie? Boże kim trzeba być żeby posunąć się do czegoś takiego? Kim trzeba być aby takiemu skurwysynowi dać wyrok w wymiarze 8 lat?? :-/ Sędziego też ukamienować. O tym jak się czuje ta kobieta nie wspomnę, bo aby to zrozumieć trzeba to przeżyć. Zgwałconą kobietę zrozumie tylko zgwałcona kobieta. I też nie do końca, bo gwałt gwałtu nie równy.
 
30.07.2010 22:22:38

teklunia0:
Sędziego też ukamienować.

a jaką karę za ten czyn (dokładnie czyn określony w akcie oskarżenia) przewiduje kodeks karny?
 
30.07.2010 22:24:42

mesje-55:
W milości - podobnie jak na wojnie - nie obowiązują żadne zasady...".

ale bzdura
 
30.07.2010 22:38:15
trawnik
Do 15 lat i tyle powinien dostań, skoro więcej się w Polsce prawnie nie da. Najwięcej ile się da. :-/ Jeśli chodzi Ci o karę dla mężulka i tyle samo dla gwałcicieli, którym to zlecił.
 
30.07.2010 22:43:25
dostać*
 
30.07.2010 22:44:05
teklunia,
on pewnie odpowiadał za podżeganie, a nie za gwałt.
 
30.07.2010 22:47:16
Jakby mnie jakiś były opisał tak pięknie, tobym była szczęśliwa, a nie po sądach latała; ale z tych dwustu moich eksów, to żaden nawet na płocie nie napisał, że mnie bzykał, lecz to wciąż nic straconego, póki pan Andrzej żyje... ;-)
 
30.07.2010 22:49:41
trawnik
Powiem Ci tak mnie nie obchodzi za co on odpowiadał, obchodzi mnie to, że wyrok jest niesprawiedliwy i absolutnie nieadekwatny to krzywdy jaką zrobił własnej żonie. Gdyby nie on tego gwałtu nigdy by nie było, Ci mężczyźni nigdy by na to nie wpadli aby akurat zgwałcić tą kobietę. Nawet nie chcę myśleć co ona przeżywa. :-/
 
30.07.2010 23:01:45
teklunia,
proponuję przeprowadzkę do rwandy, sądy gacaca przypadłyby ci do gustu.
 
Gość: johndoe, 178.56.40.180
31.07.2010 09:48:47

trawnik:
mam nadzieję, że polska edukacja ma się jednak lepiej, niż wskazują na to twoje grafomańskie popisy.

Siedzę tu sobie cichutko, jem śniadanie, czytam i rozkminiam wpisy niejakiej ani-0000000. Każde zdanie po kolei rozbieram na czynniki pierwsze.
Po kilku minutach czytania tego samego, doszedłem do smutnego wniosku, że naprawdę jestem idiotą. No bo żeby nie rozumieć po polsku, skoro żyje się w tym kraju ponad 30 lat, to trzeba być ograniczonym. A ja miałem o sobie takie wysokie mniemanie...

Dopiero trawnik rozjaśnił mi umysł. Ktoś tu się powinien wrócić do podstawówki. I tym kimś na pewno nie jestem ja. Już mi lepiej :)
 
Gość: ania-00000, user-109-243-102-143.play-internet.pl
31.07.2010 10:03:00
Nie uczyłam się w Polsce pisownia-uczyłam się za granicą filozofii -trawnik.Nadal nie próbujesz ogarnąć sensu wypowiedzi-mnie niewiele obchodzi jak sobie to tłumaczysz-skup się na przeciwnych argumentach i analizie SWOJEJ analizy.
mesje-pytanie było retoryczne-zawsze zakładam,że mój rozmówca wie,o co chodzi.Tak,zgoda-tyle,ze Żuławski jest na tyle inteligentny,że mógł zrozumieć,że po nim tylko pył..a Weronika będzie musiała ponosić skutki tego skandalu jeszcze długo.Książka to nie gazeta..i nie gwiazda popkultury,a brudy wywlekane są często.Ofiary Jacksona często stawiały po wszystkim swoja reputacje i zeznania w wątpliwość,bo lepiej być oszustem niż całe życie ofiarą pedofila.Jakoś nie wysyłał znów pozwu i nie domagał się zwrotu pieniędzy.Żuławski mógł po prostu ,,przyjąć to na klatę,, i spisać na straty.

 
31.07.2010 12:12:07
Czytałam trochę recenzji samej książki i podobno Żuławski zmieszał z gównem każdego, kogo się dało, pławiąc się w samozachwytach. Przeczytałam cały wywiad, nie czytałam książki. A szkoda, bo wolę sobie sama wyrobić zdanie.
Do wywiadu: Żuławski zasłania się prawem do kreowania postaci. Oczywiście. Każdy pisarz je ma. Może inspirować się kim tylko sobie zażyczy i każdą sytuacją. To prawo sztuki. Ale albo sztuka i fikcja literacka, albo pseudodzienniki. Zmiana imion w takiej sytuacji nic nie zmienia. Żuławski zawiódł pewnie zaufanie wielu osób tą książką. Szkoda, że nie schodzi ze sceny z klasą. Po takim życiu mógłby. Naprawdę.
Rosati jakoś nie może znaleźć sobie miejsca w szołbiznesie. Ale w tym ma coś wspólnego z Frykowską. Jakoś mi się kojarzą razem z niepowodzeniami. Chociaż podobno obie zajmują się aktorstwem, to nie kojarzę żadnej z nich z żadną dobrą rolą. I coś mi mówi, że tak zostanie, może dlatego, że są kiepskimi aktorkami? Po prostu. Ale może po prostu nie trafiły jeszcze na swoich mistrzów ;)

Co do "żyli długo i szczęśliwie" to ja to odczytałam jako ironię z jego strony, bo może chciał tego na początku związku z Rosati (tak mu przechodziło przez głowę w pierwszym zauroczeniu, co jest częste). A potem nieźle sobie zaszli oboje za skórę. Hm. No cóż. Wielkie i spalone nadzieje obojga zostawiają za sobą nie mniejszy swąd. Przejdzie.
 
Gość: mesje-55, asy13.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.07.2010 15:19:14

ania-00000:
...Nie uczyłam się w Polsce pisownia-uczyłam się za granicą filozofii...
Jak łatwo się ocenia, jak łatwo można popełnić błąd, jak łatwo można kogoś skrzywdzić...
Wstyd mi kruwa, a Wam chłopaki?
 
31.07.2010 18:57:16
Niestety, dyskusją z anią jest dla mnie niemożliwa. Po pierwszych dwóch zdaniach każdego komentarza przegrzewam się.


ml76:
nie czytałam książki

I trudno będzie przeczytać. Została wycofana, a wszystkie dotąd wydrukowane - sprzedane. teraz to tylko na jakimś czarnym książkowym rynku.
 
31.07.2010 20:16:19

mesje-55:
Wstyd mi kruwa, a Wam chłopaki?

lekarka, filozofka, etyczka - nawet nie dyskutuję, nie moje progi.
samospaliłem się ze wstydu.
 
31.07.2010 20:48:59

mesje-55:

",obrazoburczy,artysta" kilkakrotnie tu czytałem...

Okropne, ktos dopuscil sie tu plagiatu.

m.matylda:

mesje-55:W milości - podobnie jak na wojnie - nie obowiązują żadne zasady...".
ale bzdura

Moze uzasadnisz? mesje niepotrzebnie posilkowal sie starym porzekadlem, bo i bez tego jego wypowiedz byla jasna i klarowna.Ale jesli sie komus cos zarzuca, warto dodac kilka slow usprawiedliwiajacych takie stwierdzenie. Sama jestem ciekawa dlaczego tak uwazasz.
aniu,
postaraj sie opanowac emocje i w kilku zdaniach napisac o co Ci tak naprawde chodzi. Bo rzeczywiscie, z Twojego "slowopotoku" niewiele wynika.

 
31.07.2010 23:21:06
Żuławski zniesmacza mnie od dłuższego czasu tą aferą. Najgorzej, że mam ostatnio wrażenie, jakby z braku innych metod to on próbował teraz zrobić karierę kosztem Weroniki, taka metoda hodowli wsobnej. No bo co ostatnio dokonał Pan Żuławski oprócz uwiedzenia Weroniki? Może ja nie śledzę, może mnie ktoś uświadomi.
Cóż, skoro sam uznaje takie metody, to pewnie dlatego nie brzydzi się swoich "czystych uczuć" do Niej.
 
01.08.2010 00:46:47
maja, bardzo żałuję, że makry nie ma:)
może podałaby stary przykład z pedofilem. on przecież kocha dzieci, tak? a w miłości nie ma zasad, tak?
 
Gość: johndoe, 178.56.1.37
01.08.2010 09:21:52

mesje-55:
Jak łatwo się ocenia, jak łatwo można popełnić błąd, jak łatwo można kogoś skrzywdzić...Wstyd mi kruwa, a Wam chłopaki?

Ja to się już w ogóle nigdy nie odezwę. Zamknę się w sobie na zawsze.
 
01.08.2010 09:22:25
Acha, rozumiem, ze Twoje uzasadnienie zostalo zapozyczone. Lepsze takie niz zadne, lecz prawde mowiac, podpieranie sie w tym przypadku wynaturzeniami jest pojsciem na latwizne ;)
 
01.08.2010 13:24:31
maja, jakie zapożyczone. chciałam Ci pierwszy lepszy przykład podać.
chcesz drugi? żona kocha męża, ale on ją leje regularnie. no ale ona kocha, a że w miłości nie ma zasad, czeka na kolejny cios.
wystarczy?
 
01.08.2010 13:49:29
matylda,
nie utozsamiam sie z przytoczonym porzekadlem. Po prostu chcialam, zebys uzasadnila i to zrobilas. Teraz juz wiem, dlaczego wedlug Ciebie to bzdura.
 
01.08.2010 13:55:04
maja, czyli wg Ciebie w miłości obowiązują zasady?
 
01.08.2010 14:04:36
W mojej, tak. Takie, jakie sobie ustanowie.
 
Gość: rolaKa, 209.236.spine.pl
06.08.2010 21:44:21
Myślę, że jest Pan idealnym facetem i myślę, że zero na Pana koncie jest bardzo pociągające. Zero toksycznych związków znaczy się. Na to poleci każda kobieta.
 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
sobota, 26.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)



samjestesmisiek:
ten zegar nam uzmysławia, jak szybko się starzejemy :-D

to sobie popatrz na zegar na bloksie, on tam cały czas zapierdala. i niby pokazuje ile już czasu nas tam nie ma

Każdy inteligentny facet potrafi w 2 minuty po spojrzeniu na kobietę stwierdzić czy ona będzie za 10 lat wyglądała atrakcyjnie.
Po was to po prostu widać.

spodobał mi się ten fragment. do tego stopnia, że spojrzałam na siebie jak inteligenty facet i po 2 minutach już chyba wiem o co chodzi - zbliżam się do granicy 60 kilo, zmarszczek już teraz mam od cholery, paznokcie mam jakieś takie niedorobione i grzywka mi dziś odstercza i to na bucie to chyba smuga z porannej kałuży (a myślałam, ze wytarłam). No i o czym to świadczy? że mam zadatki na fleję, nie dbam o siebie, więc za 10 lat przyszły mąż mnie rzuci.
chyba najlepszym rozwiązaniem będzie zatem znalezienie sobie męża za 10 lat :)
pozdrawiam znad kanapki z serem pleśniowym
Czyżbyś porzucił celibat na rzecz sąsiadki?
~Basta, 78.8.49.251
no nie, kobieta idzie, a ja właśnie Kominka przerobiłam
http://img834.imageshack.us/img834/9343/komin.jpg
czapeczkę tez przekolorować? (jest modnie, koszulka lacosty!)
Czytaj spamera

johny_bravo:
no wiesz niektore nawet ladne sa:D

W tym wypadku to nie ma znaczenia.


- Dzień dobry, czego sobie państwo życzą?
- Ja poproszę Colę...
- A pani?
- To skomplikowane...
- To znaczy nie namyśliła się jeszcze pani?
- No namyśliłam się.
- W takim razie co sobie pani życzy?
- No... to skomplikowane.
- ...
- Kiedy to na prawdę jest skomplikowane. No bo trzy lata temu byłam z moim kolegą, prawie chłopakiem ale nie chłopakiem w Niemczech. No i tam spędziliśmy dwa tygodnie i potem wróciliśmy i się pokłociliśmy i potem znowu pojechaliśmy. Do Białowieży no i było fajnie.
- No... i?
- No i jak wróciliśmy to poszliśmy do takiej restauracji na starówce i tam zjedliśmy wspaniałą kolecję, potem uprawialiśmy namiętny seks i następnego dnia poszliśmy do niego i on mi zrobił takiego drinka dobrego. To był gin z jakimś alkoholem...
- Gin z tonikiem?
- Tak! Poproszę gin z tonikiem!
- Proszę pani, w McDonaldzie nie serwujemy drinków alkoholowych.
- Przecież mówiłam, że to skomplikowane...
Czytaj spamera
Zapodam Wam kawał, który niedawno czytałem. Mogę? No to zapodam, bo w pewien sposób pasuje do tematu (w sensie: mniej mieć, a lepszej jakości)

Żona do męża:
- Kochanie, widziałam dzisiaj taką fajną i niedrogą sukienkę
' A mnie wczoraj nasze mole mówiły, że mają żarcia na 60 lat!
Czytaj spamera
komi, Ty jesteś normalnie wzorcem romantyczności. Coś jak Florentino Ariza Garcii-Marqueza - prawiczkiem nie umrze, ale pokocha tylko kobietę idealną.
Czytaj spamera
kominek,
Z twoim wyglądem, to nawet najwięksi reklamodawcy ci nie pomogą, do końca życia się z długów nie wygrzebiesz...
Czytaj spamera

ale za to niżej zaczyna się koncert życzeń. Od odsysania 50 kilogramów tłuszczu po powiększenie penisa o 5 centymetrów, aby mieć w końcu te przyzwoite 11 cm.

wiele się zmieniło w trakcie mojej nieobecności...
Czytaj spamera

kominek:
Ciebie chyba matka za długo piersią karmiła.

karmi?
Czytaj spamera

Co ona tam ma? Co to za plastik? Kobiety takie coś noszą, bo co?


To jest "zasłonka", zdjęcie pochodzi zza kulis filmu "Jennifer's Body", ze sceny, w której Megan Fox wychodzi rzekomo naga z jeziora. W filmach takie coś jest używane na intymne części ciała podczas wielu nagich scen.
Czytaj spamera
Czy Ty Kominku uwazasz ze kobieta sika po scianach?
Czytaj spamera
ja nosiłam się krótko i to nawet bardzo, jakieś trzy lata i wcale to nie oznaczała ta fryzura braku przymusu do dbania, wręcz przeciwnie, musiałam układać dłużej niż teraz. zaczęłam zapuszczać, bo póki miałam na sobie spodnie, to było wszystko dobrze, ale do sukienki nijak mi nie pasowały te krótkie. większość moich znajomych ( w tym facety), twierdzą, że było mi lepiej w krótkich, ale ja pewnego dnia posłuchałom kominka i przy tym pozostanę:)
Czytaj spamera

canta-loop:
Mnie się ten temat kojarzy z tym tekstem:
http://kominek.blox.pl/2007/03/DOBRA-MATKA-TO-MARTWA-MATKA.html

A mnie z tym http://www.kominek.tv/tt.ile.lat.mial.zapasiewicz,artykuly,89.htm#komentarz9087, jak widzę problem z doliczeniem się dzieci Stewarta http://img217.imageshack.us/img217/2253/rod1.jpg http://img62.imageshack.us/img62/1046/rods.jpg
Nie no, lubię faceta i wcale bym go wespół z Kominkiem nie skopała, bo co to jest za problem, to jego kolejne dziecko w porównaniu z tym, że na ten rok zostało mi tylko 6 dni urlopu. To są rzeczywiste problemy plebsu i nad nimi się trzeba pochylać;-)
Czytaj spamera
kominek,
Jak tak dalej będziesz wybrzydzał, to jak Rod skończysz. Ja zresztą też.
Czytaj spamera
On może i na swój sposób kocha, tyle, że krótko będzie kochał. Natomiast wolę taki występ, niż szóste dziecko w biedzie i patologii. Bo o tego bąbla nikt się nie będzie musiał martwić. No i mamusia młodsza.
I trzeba wziąć pod uwagę, że takiego Roda niejedna by chętnie w dziecko wrobiła ;) temat na czasie, bo u dalekich znajomych podobna "wpadka".
i dziś rozmawialiśmy ze znajomymi o antykoncepcji i doszliśmy do wniosku, że to trudna sprawa, zaufać kobiecie (no bo przeważnie spoczywa to na kobiecie) w kwestii zabezpieczenia. Gdyby nawet mężczyźni mogli łykać pigułki, i tak wolałabym sama o to zadbać.

Chętnie poczytałabym relacje dzieciaków wychowywanych przez zaawansowanych wiekiem rodziców. Są plusy?
Czytaj spamera
I kto jest debeściak? Pan Wąski jest debeściak i jego mafia też jest debeściak;-)
http://img230.imageshack.us/img230/2810/golfk.jpg
Czytaj spamera

canta-loop:
ja zazdroszczę tej bizneswoman kominka, i jemu też jej zazdroszczę. Zazdraszczam. Wziął się chłopak do roboty, bloga sobie ładnego zrobił to i świat biznesu się koło niego zakłębił. Się powodzi.

mówiłam, że prestiż, mówiłam??
Czytaj spamera
Prawdopodobnie bogato ilustrowana dokumentacja zbrodni Kuby Rozpruwacza nie obrzydziłaby mnie bardziej od zdjęć zamieszczonych w tym wpisie. Szkoda, że w Adblock Plus oprócz reklam nie można blokować zdjęć pasztetów i ich stóp.
Czytaj spamera

kobieta_elzbieta:
Heloooł, a czemu nie ma tłumaczenia?

kobieta, piosenka jest o leżeniu

"Love the way you lie" - Uwielbiam sposób, w jaki leżysz.
Widać to w scenach pierwszej i ostatniej, spinających cały film. Motyw ten przewija się też w refrenie, kiedy ona śpiewa "Będziesz stał i słuchał, jak płaczę, ale jest ok, uwielbiam sposób, w jaki leżysz" - on prawdopodobnie dobrze popił w tym barze i zaległ na całym łóżku, ona nie ma się gdzie położyć i płacze ale jest też szczęśliwa, bo kocha sposób, w jaki on leży. (Autor chyba też popił, bo nie może się zdecydować czy on będzie stał czy leżał ale to po alkoholu normalne, poza tym, to poezja, więc wiesz)
Czytaj spamera

canta-loop:
dochodzę do wniosku, że niektórzy po prostu komentów nie czytają, to i nie wiedzą, że te pogaduchy się skończyły. Oni zawsze będą na nie ;)


Co, mam rzucać przykładami :)?

Generalnie być wściekłym na tego bloga to największa głupota, bo to jak przyznać się, że jest się dziadem, trzydziechą, idiotką, grubasem albo czymkolwiek innym, po czym Kominek "jedzie".
Czytaj spamera
Komentarze sa na niskim poziomie? Wiedziałam, czas odejść. Kominku, poproszę o zwrot nagich fotek. Nie zostanę na noc (chlip).
Czytaj spamera
O kurwa :D jak to dobrze mieć doceniającego wieloletnią pracę na płaszczyznach takich jak pisarstwo, publicystyka, dziennikarstwo fana, który w dodatku ma nie więcej niż 11 lat i lubuję się w pełnych przemocy, dziwek i narkotyków grach :)


zazdroszczę
Czytaj spamera